
Arman Tsarukyan otwarcie przyznał, że otrzymał propozycję walki z Mateuszem Gamrotem i ją odrzucił.
Czołowy polski lekki już za kilka tygodni powróci do oktagonu. „Gamer” zmierzy się z niesklasyfikowanym w rankingu Ludovitem Kleinem. Będzie to pierwsza walka Gamrota od sierpniowego występu w Australii, gdzie przegrał z Danem Hookerem.
Walkę Mateusza Gamrota obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy pierwszy zakład obstawią bez ryzyka do 100 zł, a na start otrzymają darmowe 30 zł za depozyt i rejestrację.
Pauza byłego mistrza KSW nie była zależna od niego samego. „Gamer” głośno wyrażał chęć na powrót do oktagonu i zaczepiał raz po raz kolejnych zawodników. Polak zamieszał w kotle social mediów przed miesiącem, gdy zareagował na wpis Armana Tsarukyana
– Przestań szukać łatwych walk, zwłaszcza z takim klaunem – pisał Polak o zaczepkach Rosjanina w stronę Pimbletta. – Bez ambicji nie zostaniesz mistrzem. Masz szansę na rewanż, więc ją zaakceptuj – dopisał Mateusz.
Arman Tsarukyan nie odpowiadał na słowa Gamrota. Aż wreszcie głos zabrał w rozmowie ze Sport24.
Tsarukyan otwarcie o odrzuceniu walki z Gamrotem
Czy zatem Mateusz otrzymał jedynie jednostronne zapytanie od UFC? Otóż nie. „Ahalakalakets” przyznaje, że miał ofertę rewanżu z Polakiem po tym, jak wypadł ze styczniowej walki o pas wagi lekkiej.
– Zaproponowali mi walkę wieczoru w Abu Zabi na lipiec. Odmówiłem, bo zaproponowali mi rywala, z którym nie chciałem walczyć. Rywala sklasyfikowanego niżej w rankingu – powiedział Tsarukyan.
– Zdenerwowali mnie taką propozycją. Ze strony UFC to była zniewaga. Zasługuję na więcej, jestem numerem jeden. Nie mówię, że „muszę teraz walczyć o pas”, ale powinienem być w eliminatorze, a przynajmniej zapewnijcie mnie, że jak wygram, to zawalczę o pas – kontynuował rozeźlony Arman.
Mateusz Gamrot to oczywiście ostatni, który pokonał ormiańskiego Rosjanin w oktagonie. Ten jednak nie widzi sensu w odegraniu się na Polaku.
– Wyobrażasz to sobie? Dawali mi gościa po porażce. Mogli dać mi przynajmniej Hookera, a jaki sens miała walka z Gamrotem? Nie potrzebuję tego rewanżu. To on potrzebuje drugiej walki ze mną. Dlaczego chcieli mu dać taki prezent?
Po oczach bije ogromna pewność siebie Tsarukyana, któremu też ciężko nie przyznać racji. O ile przed kilkoma laty przegrał z Mateuszem Gamrotem, a niedawno wypadł z walki o pas, o tyle to właśnie Polak znajduje się w pozycji, w której w przypadku rewanżu mógłby wiele zyskać, a niewiele stracić.