
Tomasz Sarara odniósł się do osoby Izu Ugonoha, który zdaniem wielu może okazać się jednym z największych zaskoczeń S-Class Tournament podczas gali FAME MMA 29.
Czarnoskóry zawodnik po długiej przerwie wraca do rywalizacji. 39-letni Ugonoh ostatni raz walczył w 2022 roku, kiedy musiał uznać wyższość Marka Samociuka. W sobotę, 24 stycznia, urodzony w Szczecinie fighter ponownie pojawi się w akcji, biorąc udział w turnieju o luksusowego Mercedesa. Już w pierwszej rundzie czeka go niezwykle trudne zadanie starcie z Mateuszem „Don Diego” Kubiszynem.
Tomasz Sarara o Izu Ugonohu w turnieju FAME MMA 29
W studio Fansportu TV gościł Tomasz Sarara, który został zapytany o słowa Arkadiusza Wrzoska. Warszawiak niespodziewanie wskazał bowiem Izu Ugonoha jako największego faworyta całego turnieju, dodając, że zawodnik ze Szczecina może nawet znokautować Mateusza Kubiszyna.
Sarara przyznał, że w tej opinii jest sporo racji:
– Jest prawda [w słowach Arka]. Każdy, kto zna Izu to właściwie podpisze się pod tym, co teraz powiem: Izu największą walkę musi stoczyć sam ze sobą. Dawno nie walczył, więc prawdopodobnie troszeczkę zardzewiał i chcemy zobaczyć, jak to będzie wyglądać po naprawdę jego długiej absencji.
– Ja Izu uważam za naprawdę bardzo dobrego zawodnika. Bardzo dobra motoryka, bardzo dobre umiejętności, bardzo duże doświadczenie, ale pytanie, czy faktycznie nie pokrył się w tym wszystkim rdzą… Fajna walka, mega ciekawa. Właściwie podobnie, jak na ostatniej gali takim bengerem była nasza walka z Denisem Labrygą. Na tą walkę również czekam, będzie mega widowisko. Gdybym miał wskazać kogoś, jako faworyta… To myślę, że Mateusz Kubiszyn na 55%. Do 45% dla Izu. Nie chcę nikomu ujmować, ale jeśli mam na kogoś postawić, to byłby to Mateusz, powtarzam w proporcji 55 do 45%. Jeśli Izu poradzi sobie sam ze sobą, to również poradzi sobie z Mateuszem, ale najpierw trzeba to zrobić – zakończył wątek Sarara.