Szeliga zbyt mocny dla Popka? Grabowski o walce freaków w GROMDZIE: „Piotrek to już sportowiec, który potrafi się bić”

Szef GROMDY Mariusz Grabowski zabrał głos w sprawie planowanego starcia freak fighterów, o którym mówi się już od dłuższego czasu.

Jak wiemy, podczas jednej z gal mają zadebiutować tacy zawodnicy jak Piotr Szeliga oraz „Popek”, którzy stoczą pojedynki na gołe pięści. Początkowo zestawiano ich ze sobą, jednak aktualnie wydaje się, że „Szeli” byłby zbyt dużym wyzwaniem dla rapera.

Szef GROMDY o walce Szeliga vs „Popek”

Szeliga jest w ciągłym treningu i w maju stoczy pojedynek z kolejnym zawodowcem. Tym razem na gali FAME 18 zmierzy się z Michałem Pasternakiem. Natomiast „Popek” po porażce z „Don Kasjo” zrobił sobie przerwę od treningów na imprezowanie, koncerty czy podróże, podczas których nie stroni od alkoholu i narkotyków.

Teraz w ostatniej rozmowie z fansportu.pl szef GROMDY przyznał, że najpierw chciałby zestawić rapera z innym przeciwnikiem tak, żeby „Popek” mógł sprawdzić się w starciu na gołe pięści. Z uznaniem wypowiedział się również o Szelidze, którego nazwał sportowcem:

– Jeśli chodzi o „Popka” i Szeligę to nigdy nie mówiło się tak, że oni będą walczyć razem na jednej gali z Kubiszynem i Domalikiem. Plany są cały czas, tylko my chcemy, żeby „Popek” w pierwszej walce wiadomo po jego melanżach, powrotach z Kolumbii, różnych sytuacjach, żeby w spokoju się przygotował i poczuł klimat GROMDY z innym zawodnikiem, niż Szeliga.

– Nie ukrywajmy, że Szeliga jest wymagającym rywalem. Piotrek jest w naprawdę dobrej formie, trenuje solidnie i myślę, że to już stricte sportowiec, który potrafi się bić. To sprawiło, że na pierwszą walkę dla „Popka” takie wyzwanie byłoby niedobre.