
Arman Tsarukyan wciąż nie odzyskał pełnego zaufania władz Ultimate Fighting Championship. Dana White otwarcie przyznał, że ma obecnie sporo zastrzeżeń do zachowania jednego z czołowych zawodników kategorii lekkiej.
Tsarukyan pojawił się na trybunach podczas gali UFC 326 i został nawet pokazany w trakcie transmisji wydarzenia. Sama obecność na gali nie oznacza jednak, że relacje „Ahalkalaketsa” z władzami organizacji wróciły do normy. Podczas konferencji prasowej po wydarzeniu White odniósł się do niedawnego incydentu z udziałem zawodnika oraz Georgio Poullas, do którego doszło podczas turnieju RAF.
Szef UFC otwarcie o problemie z Tsarukyanem
White przyznał, że nie jest zadowolony z całej sytuacji, choć zaznaczył, że wydarzenia miały miejsce poza strukturami UFC.
– Nie podoba mi się to – powiedział White. – Ale tamtego wieczoru to był problem kogoś innego, nie mój. To właściwie wszystko, co mam do powiedzenia na ten temat. Dywizja zaczyna się rozkręcać i jest sporo ciekawych walk do zestawienia. Armanem jeszcze się zajmiemy.
Szef UFC podkreślił jednocześnie, że jego obecne podejście do zawodnika wynika z większej liczby czynników niż tylko głośne sytuacje widoczne publicznie.
– Nie jestem teraz zbyt zadowolony z Armana – dodał. – I jest ku temu wiele różnych powodów. To nie są tylko rzeczy, które widzicie publicznie.
White zasugerował również, że jego zdaniem Tsarukyan mógł mieć znaczący udział w bójce z Poullasem.
– Posłuchajcie, jest wielu zawodników, którzy się siłują i potrafią okazywać sobie wzajemny szacunek – powiedział White. – Rozumiem, że między nimi była pewna wymiana zdań, ale gdzie jest dym, tam jest ogień. A Arman ostatnio produkuje sporo tego dymu.
Ostatni raz „Ahalkalakets” walczył w listopadzie 2025 roku, kiedy to poddał Dan Hooker w walce wieczoru gali UFC Fight Night: Qatar. Jeszcze przed samym pojedynkiem wywołał jednak sporo kontrowersji, gdy podczas ceremonialnego ważenia uderzył Nowozelandczyka głową.
W ostatnich miesiącach nazwisko Tsarukyana coraz częściej pojawia się w mediach w kontekście wydarzeń poza klatką. Takie sytuacje mogą być jednym z powodów, dla których włodarze UFC podchodzą obecnie do zawodnika z większą rezerwą.