
Michał „Boxdel” Baron otwarcie przyznał, że jest zaskoczony skalą promocji gal KSW. W jego ocenie medialna ekspozycja największej polskiej organizacji MMA pozostawia wiele do życzenia.
Od dłuższego czasu KSW zbiera krytyczne komentarze w mediach społecznościowych, głównie za zbyt małą aktywność promocyjną. Coraz więcej zawodników zdaje sobie dziś sprawę z tego, jak ważna jest obecność w mediach i regularny kontakt z kibicami – podejście w stylu „jestem sportowcem, trenuję i nie mam czasu na social media” powoli odchodzi do przeszłości. Problem, zdaniem części fanów, leży jednak gdzie indziej.
Kuleje bowiem promocja samych wydarzeń. Gale KSW transmitowane są na platformie Canal+, co zapewnia im sporą bazę odbiorców. Wydaje się jednak, że komunikacja marketingowa trafia głównie do wiernych kibiców sportów walki, a nie do nowych odbiorców. Nawet ci, którzy na co dzień śledzą branżę, mogą mieć problem z odpowiednio wczesnym dotarciem do informacji o nadchodzących galach.
Boxdel uderza w marketing KSW. „Dowiedziałem się trzy dni przed galą”
Choć Michał „Boxdel” Baron nie kreuje się na eksperta od zawodowego MMA, trudno odmówić mu doświadczenia w kwestii promocji wydarzeń sportowo-rozrywkowych. Współtwórca FAME MMA doskonale wie, jak istotna jest odpowiednia ekspozycja eventu. Goszcząc w programie Freak Show na Kanale Sportowym, postanowił odnieść się do działań marketingowych KSW:
– Widzowie, kiedy się dowiadujecie o galach KSW? – rzucił w eter pytanie Michał Baron. – Bo ja na przykład o ostatniej gali KSW, gdzie walczył Arek Wrzosek, dowiedziałem się trzy dni przed galą.
– To była naprawdę fajna karta – docenił „Boxdel”, ale zwrócił uwagę na promocję, czy raczej jej brak. – A jeżeli ja, będąc w branży, dowiaduję się o tej gali trzy dni przed galą, to znaczy, że tam jest coś k…wa nie tak z marketingiem.
Zdaniem włodarza FAME MMA promocja gal KSW jest znikoma. Baron nie ukrywa, że trudno mu zrozumieć, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy:
– Tam jest zerowa ekspozycja. Tam ktoś naprawdę albo to sabotuje wewnątrz albo ktoś wykłada na to lachę, bo to jest niemożliwe, żeby walki kogoś takiego, jak Arek Wrzosek, żebym ja się o nich dowiadywał 3 dni przed, to jest dla mnie niepojęte.