
Wokół Prime Show MMA zrobiło się naprawdę gorąco. Po zapowiedzi turnieju „Kloszard Kombat” na organizację spadła fala krytyki, a temat błyskawicznie podchwycili internauci. Na portalu X (dawniej Twitter) zawrzało, a wielu kibiców wprost zarzucało federacji przekraczanie kolejnych granic.
Iskrą zapalną okazała się reakcja twórcy kanału „Zbrodnia Ikara”, który zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury. W swoim stanowisku jasno podkreślił, że nie zgadza się na wykorzystywanie osób bezdomnych oraz znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej w celach rozrywkowych i marketingowych.
Federacja zmienia decyzję. „Rezygnujemy z tego projektu”
Pod naporem krytyki włodarze federacji zdecydowali się wycofać z pomysłu. Podczas programu Freak Show głos zabrał Tomasz Bezrąk, który przekazał, że turniej nie dojdzie do skutku.
– Zupełnie inaczej sobie to wyobrażaliśmy. Sposób, w jaki to poszło, przerosło to nasze oczekiwanie. Postanowiliśmy zrezygnować z całego „Kloszard Kombat Tournement” i zrzucamy go z naszej karty walk! Na pewno coś damy w zamian, żeby to wynagrodzić kibicom.
Do sprawy odniósł się również Arkadiusz Tańcula, który przyznał, że sytuacja wymknęła się spod kontroli i wziął na siebie odpowiedzialność za całą sytuację.
– Chyba byłem zbyt naiwny, że wierzyłem, że jak zamkniemy 8 kloszardów na jednym panelu to będzie to normalne i nie wymknie się spod kontroli. Niestety się wymknęło i biorę całą winę na klatę.
Ostatecznie federacja wycofała się z jednego z najbardziej kontrowersyjnych pomysłów przed galą Prime MMA 16. Cała sytuacja pokazuje jednak, jak cienka jest granica w świecie freak fightów i jak szybko reakcja opinii publicznej może wpłynąć na decyzje organizatorów.