
Zamieszanie wokół Prime Show MMA trwa w najlepsze. Po głośnym oświadczeniu RCS Lubin, które wypowiedziało umowę na organizację gali Prime 16, federacja szybko przedstawiła własne stanowisko. I – jak można było się spodziewać – nie zgadza się z podjętą decyzją.
Sprawa ma oczywiście związek z wcześniejszą aferą wokół „Kloszard Kombat Tournament”. Mimo że organizatorzy wycofali się z tego pomysłu, konsekwencje wizerunkowe i organizacyjne wciąż odbijają się szerokim echem.
Prime MMA reaguje. Gala ma odbyć się zgodnie z planem
W opublikowanym komunikacie federacja jasno podkreśliła, że wypowiedzenie umowy przez RCS Lubin jest – w jej ocenie – nieuzasadnione. Organizatorzy wskazują, że decyzja nie znajduje oparcia ani w zapisach kontraktu, ani w obowiązujących przepisach.
Informujemy, że umowa dotycząca organizacji gali PRIME 16 w Lubinie została nam wypowiedziana przez RCS Lubin.
Nie zgadzamy się z tą decyzją ani z przedstawioną argumentacją. W naszej ocenie nie znajduje ona podstaw ani w zawartej umowie, ani w obowiązujących przepisach.
Co najważniejsze dla kibiców, Prime MMA zapewnia, że sama gala nie jest zagrożona. Wydarzenie ma odbyć się w planowanym terminie, choć najpewniej w nowym miejscu.
Jednocześnie zapewniamy, że gala PRIME 16 nie jest zagrożona i odbędzie się w planowanym terminie.
Prowadzimy obecnie rozmowy dotyczące nowej lokalizacji i mamy kilka konkretnych możliwości. Więcej informacji przekażemy wkrótce.
Federacja rozpoczęła już rozmowy z potencjalnymi gospodarzami wydarzenia. Na ten moment nie ujawniono konkretnych lokalizacji, jednak – jak zapewniają organizatorzy – opcji jest kilka.
Sytuacja wokół Prime 16 robi się coraz bardziej napięta. Konflikt z RCS Lubin oraz presja czasu sprawiają, że najbliższe dni mogą okazać się kluczowe dla powodzenia całego przedsięwzięcia. Kibicom pozostaje czekać na oficjalne potwierdzenie nowej areny gali.
