
Carlos Prates nie ukrywa, że ma zastrzeżenia do sposobu, w jaki Islam Makhachev podchodzi do kolejnych obron mistrzowskiego pasa. Brazylijczyk porównał go przy tym do Khabiba Nurmagomedova i stwierdził, że obaj zbyt mocno podporządkowują terminy walk własnym warunkom.
Prates miał nadzieję, że podczas UFC 336 zmierzy się z Makhachevem o pas kategorii półśredniej. Ostatecznie UFC poinformowało go jednak, że zawalczy z Michaelem Moralesem o tytuł tymczasowy.
Makhachev wcześniej przekazał, że jego następny występ może być jednym z ostatnich w zawodowej karierze. Prates nie ukrywa jednak, że takie tempo rywalizacji nie do końca mu odpowiada.
Wszystkie walki UFC 336 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Zacznij grę z pakietem bonusów: do 200 zł Zakładu Bez Ryzyka oraz 50 zł w dodatkowych freebetach!
Prates porównał Makhacheva do Khabiba
W rozmowie ze Squawką Brazylijczyk stwierdził, że widzi wyraźne podobieństwo między Islamem Makhachevem a Khabibem Nurmagomedovem.
– Myślę, że Khabib i Islam są tacy sami. Ustalają walki wtedy, kiedy chcą, kiedy czują się naprawdę dobrze – powiedział Prates.
Zaznaczył przy tym, że rozumie uprzywilejowaną pozycję mistrzów, ale jego zdaniem zbyt rzadkie występy nie służą dywizji.
– Oczywiście, to jest w porządku, bo są mistrzami. Kiedy Khabib był mistrzem, robił dokładnie to samo. Czekasz bardzo długo na walkę, wychodzisz może raz w roku. Jest, jak jest. Nie sądzę jednak, żeby to był właściwy sposób działania – dodał.
Prates uważa, że sytuacja nie powinna przeciągać się w nieskończoność. Jego zdaniem Makhachev powinien jasno określić termin kolejnej walki albo zacząć myśleć o zwakowaniu pasa.
– Powinien zwakować pas… Nie teraz. Teraz jest w porządku, my zawalczymy o tytuł tymczasowy. Ale później, po Ramadanie, chcemy walczyć w czerwcu albo w podobnym terminie. Jeśli wtedy powie: „Nie jestem gotowy”, to daj spokój. Koniec. Czas kończyć karierę – powiedział Brazylijczyk.
Zapytany wprost, czy czerwiec byłby dla niego graniczną datą, odpowiedział krótko:
– Tak.
Prates wyraźnie daje więc do zrozumienia, że nie zamierza bez końca czekać na decyzję mistrza. Brazylijczyk zaakceptował walkę o pas tymczasowy, ale po niej oczekuje już konkretów dotyczących przyszłości dywizji.
Jeśli Makhachev rzeczywiście będzie zwlekał z powrotem, temat unifikacji pasa może szybko przerodzić się w kolejną dyskusję o tym, jak długo mistrz może blokować kategorię.