
Damian Piwowarczyk wykorzystał swoją szansę w najlepszy możliwy sposób. Polak wygrał efektownie na Dana White’s Contender Series, a niedługo później oficjalnie usłyszał, że zostaje nowym zawodnikiem UFC.
Minionej nocy „Damsyn” zmierzył się z niepokonanym Emilio Quissuą. Początek nie był dla Polaka łatwy, ponieważ rywal narzucił wysokie tempo, mocno naciskał i spychał go pod siatkę. Piwowarczyk zachował jednak spokój, odpowiadał własnymi akcjami, a w końcówce pierwszej rundy trafił kapitalnym ciosem. Quissua padł na matę, Polak ruszył z dobiciem i sędzia przerwał pojedynek.
Piwowarczyk zrobił więc dokładnie to, czego oczekuje się od uczestników Contender Series – nie tylko wygrał, ale zrobił to efektownie.
Dana White ogłosił decyzję w sprawie Piwowarczyka
Po zakończeniu walki przyszła jednak kolejna chwila napięcia. W Dana White’s Contender Series nawet zwycięstwo nie zawsze oznacza bowiem automatyczny kontrakt z UFC.
W przypadku Piwowarczyka trudno było jednak spodziewać się innej decyzji. Polak zakończył walkę przed czasem, wcześniej musząc poradzić sobie z bardzo agresywnym przeciwnikiem.
Wreszcie nadszedł moment ogłoszenia decyzji. Dana White stanął obok Laury Sanko i zwrócił się do „Damsyna”.
– Damian, świetna pierwsza runda. Emilio był mocny. Trafiał cię gęsto w tej pierwszej rundzie. A ty co zrobiłeś? Znokautowałeś go na niespełna dziesięć sekund przed końcem pierwszej rundy. Gratulacje, jesteś w UFC! – powiedział Dana White.
Tym samym Damian Piwowarczyk oficjalnie spełnił swoje marzenie i dołączył do największej organizacji MMA na świecie.
Były zawodnik KSW znalazł się również w gronie Polaków, którzy mieli lub nadal mają okazję rywalizować w oktagonie UFC. Teraz przed „Damsynem” czas na debiut i kolejny, znacznie trudniejszy etap kariery.