
Charles Oliveira znów wzbudził spore emocje w świecie MMA. Były mistrz wagi lekkiej UFC przedstawił odważną opinię na temat swojej pozycji w historii dywizji do 70 kilogramów.
Brazylijczyk od lat znajduje się w ścisłej czołówce kategorii lekkiej i ma na koncie zwycięstwa nad wieloma czołowymi nazwiskami. „Do Bronx” uważa jednak, że jego dorobek sportowy jest lepszy niż osiągnięcia dwóch innych wielkich postaci tej dywizji – Khabiba Nurmagomedova oraz Islama Makhacheva.
Wszystkie walki UFC 326 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.
Charles Oliveira uważa swoje CV za najlepsze w historii dywizji lekkiej
Charles Oliveira od lat uchodzi za jednego z najbardziej efektownych zawodników w historii Ultimate Fighting Championship. Brazylijczyk jest rekordzistą organizacji pod względem liczby skończeń oraz bonusów za występ wieczoru, a jego styl walki sprawił, że zapisał się w pamięci kibiców na całym świecie.
Mimo to w dyskusjach o najlepszym lekkim wszech czasów najczęściej pojawiają się nazwiska Khabib Nurmagomedov oraz Islam Makhachev. „Orzeł” zakończył karierę z nieskazitelnym bilansem 29-0 i przez lata dominował w dywizji, natomiast jego klubowy kolega kontynuuje tę tradycję i buduje własną legendę – do tego stopnia, że zapisał się już w historii jako podwójny mistrz UFC.
Oliveira ma jednak inne zdanie. W rozmowie z UFC on Paramount stwierdził, że patrząc na całokształt kariery, to właśnie jego sportowe CV wypada najlepiej.
– Khabib zszedł ze sceny niepokonany. Islam pisze historię jako podwójny mistrz. Niemniej, jak spojrzysz na CV, nazwiska, zwycięstwa, rekordy i wszystko to, czego ja dokonałem, co musiałem przejść – uważam, że moje sportowe CV jest najlepsze – powiedział Charles Oliveira w rozmowie z UFC on Paramount.
Drogi Oliveiry nigdy nie skrzyżowały się z Nurmagomedovem. Gdy Brazylijczyk znajdował się jeszcze na etapie budowania swojej pozycji w organizacji, Dagestańczyk podjął decyzję o zakończeniu kariery po obronie pasa mistrzowskiego w 2020 roku.
Z kolei z Makhachevem „Do Bronx” miał już okazję zmierzyć się w oktagonie. Panowie spotkali się w walce o tytuł mistrza wagi lekkiej, w której górą okazał się reprezentant Dagestanu, kończąc pojedynek przed czasem.
Mimo tej porażki Oliveira nie zamierza rezygnować z walki o powrót na tron. Brazylijczyk wielokrotnie podkreślał, że wciąż czuje się jednym z najlepszych zawodników dywizji i chce ponownie sięgnąć po mistrzowski pas. Jego słowa tylko podsycają dyskusję wśród fanów o to, kto tak naprawdę zasługuje na miano najlepszego lekkiego w historii UFC.