Nate Diaz współczuje McGregorowi po UFC 329! Wrócił do tematu trylogii

Nate Diaz niespodziewanie okazał wsparcie Conorowi McGregorowi po jego pechowym powrocie na UFC 329. Choć relacje obu zawodników od lat są napięte, Amerykanin przyznał, że szkoda mu byłego mistrza dwóch kategorii wagowych i nadal nie wyklucza trzeciej walki z „Notoriousem”.

Powrót Conora McGregora na UFC 329 zakończył się zdecydowanie szybciej, niż ktokolwiek zakładał. Irlandczyk zmierzył się z Maxem Hollowayem, ale już po kilku minutach doznał kontuzji.

Na początku pojedynku McGregor spróbował efektownego kopnięcia z wyskoku, które nie doszło celu. Chwilę później źle wylądował na prawej nodze i wszystko wskazuje na to, że czeka go kolejna długa przerwa. Według obecnych przewidywań może nie walczyć nawet przez następny rok.

Był to wyjątkowo gorzki finał długo wyczekiwanego powrotu. McGregor przystępował do UFC 329 po pięciu latach nieobecności w oktagonie.

Zanim zestawiono go z Hollowayem, jednym z najczęściej wymienianych kandydatów na rywala był Nate Diaz. Obaj mają za sobą dwa pamiętne pojedynki i od lat mówi się o trylogii.

Ostatecznie do trzeciego starcia nie doszło. Diaz zdecydował się później na walkę z Mikiem Perrym podczas gali Ronda Rousey vs Gina Carano i przegrał przez TKO. Jego przyszłość w MMA nadal pozostaje niejasna, choć w grę wchodzi między innymi rewanż z Jakiem Paulem, tym razem na zasadach MMA.

Nate Diaz o McGregorze: „Szkoda mi go”

Mimo burzliwej historii z McGregorem Diaz nie ukrywał, że nie cieszy go pech, który spotkał Irlandczyka.

W rozmowie z MMA Junkie został zapytany o przyszłość „Notoriousa” oraz możliwość doprowadzenia do ich trzeciej walki.

Conor to pie***lony… ale Conor jest fighterem – powiedział Diaz.

To ktoś, kogo chcesz oglądać. Nie próbuję go skreślać. Sam też nie chcę zostać skreślony przez gościa, który próbuje wrócić. Chcę dużej walki, która pozwoli mi iść dalej. Szkoda mi go. Mam nadzieję, że wszystko u niego będzie dobrze. Wysyłam mu pozytywną energię na ten powrót.

Diaz szybko jednak wrócił do swojego charakterystycznego tonu i dał jasno do zrozumienia, że wciąż chętnie zobaczyłby się z McGregorem po raz trzeci.

– Zacznę obijać ludzi i dobrze sobie radzić, a potem skopię mu tyłek.

McGregor zakłada obecnie, że mógłby wrócić do oktagonu latem 2027 roku, choć na razie jest to jedynie wstępny plan. Diaz natomiast wciąż może ponownie pojawić się w UFC, szczególnie jeśli organizacja zdecyduje się wrócić do pomysłu długo wyczekiwanej trylogii z Irlandczykiem.