Marcin Wrzosek nie ma wątpliwości: Musi dojść do walki Denis Załęcki vs. Szachta [WIDEO]

Marcin Wrzosek nie ma wątpliwości – Bartosz Szachta i Denis Załęcki powinni spotkać się w klatce. Zdaniem freak fightera jedynym sensownym sposobem na zakończenie konfliktu jest konfrontacja na dużej scenie, a nie poza nią.

Od braterstwa do otwartego konfliktu – tak w skrócie można opisać relację Bartosza Szachty i Denisa Załęckiego w ostatnich miesiącach. Szachta przez lata stał murem za młodszym z Załęckich, jednak ich relacja uległa gwałtownej eskalacji. Na tyle poważnej, że po jednym ze starć na toruńskim blokowisku obaj zostali ujęci przez służby.

Nie jest tajemnicą, że FAME MMA od dłuższego czasu dążyło do zestawienia tego pojedynku. Bartosz Szachta odrzucił jednak ofertę walki, mimo że ta miała przewyższać jego wcześniejszą gażę. W wywiadach podkreślał, że do starcia nie dojdzie, a podejmując taką decyzję miał świadomość, iż ewentualne kolejne propozycje będą znacznie mniej korzystne finansowo.

Marcin Wrzosek: Musi dojść do walki Szachty z Załęckim

Wiele wskazuje na to, że sytuacja może ulec zmianie po wydarzeniach z gali FAME MMA 29. Denis Załęcki pojawił się w Tarnowie, gdzie skutecznie wyprowadzał Szachtę z równowagi jeszcze przed jego walką. Zdaniem Marcina Wrzoska ten konflikt prędzej czy później znajdzie swoje ujście w oktagonie – i jest to najbardziej racjonalne rozwiązanie:

Uważam, że prędzej, czy później musi dojść do walki Bartka z Denisem, bo to jest konflikt, który najbardziej grzeje ludzi w tej chwili – powiedział Wrzosek. – Nie wiem, czemu Bartek tak się broni przed tym pojedynkiem. Skoro mają coś do siebie, to jaki jest lepszy sposób, żeby to wyjaśnić, niż dać sobie po mordzie w kontrolowanym środowisku, gdzie jest sędzia. Nie na ulicy. Po co się ganiać na ulicy i robić „GTA: Toruń 2”, tak? Jak można to załatwić w klatce, pokazać kto jest lepszy i jeszcze na tym zarobić hajs.

Wśród kibiców i komentatorów coraz częściej Denis Załęcki wskazywany jest jako faworyt potencjalnego starcia. Michał Tuszyński przytoczył w tym kontekście opinię Michała Pasternaka, który mimo relacji i sympatii do Szachty ocenił, że to „Bad Boy robi go na miękko”.

Nie wiem, czy na miękko, ale według mnie nie byłby faworytem – zgodził się częściowo „Polski Zombie”. – Szczególnie patrząc na to, jak psychicznie podchodzi do tego konfliktu, że go to całkowicie rozbija, rozbija jego skupienie.

Kiedy walczy z innym przeciwnikiem, a Denis jest tylko na publiczności, to sobie wyobraź, jak Denis byłby w klatce – dodał Wrzosek, nawiązując do ostatniego starcia Szachty z Dawidem Załęckim.

Były mistrz KSW podzielił również opinię Tuszyńskiego, że powrót „Bad Boya” do FAME MMA jest jedynie kwestią czasu:

To są freak fighty. Jest skończony… na kilka tygodni – zażartował „Zombiak”, sugerując, że do tej walki mogłoby dojść już na gali FAME 30.