Marcin Najman wypadł z walki z Murańskim. Wytłumaczył kontuzję i podał nowy termin rewanżu

Spore zamieszanie przed galą Prime Show MMA 17. Na kilka tygodni przed wydarzeniem z walki wieczoru wypadł Marcin Najman, który miał skrzyżować rękawice ze swoim odwiecznym rywalem, Jackiem Murańskim.

Pojedynek od dawna elektryzował kibiców freak fightów. Relacja pomiędzy Najmanem a „starym Muranem” od lat opiera się na wzajemnej niechęci, licznych medialnych przepychankach i personalnych wycieczkach. W ostatnich tygodniach konflikt ponownie nabrał rumieńców, a oliwy do ognia dolała ich konfrontacja podczas transmisji na żywo w studio FANSPORTU TV.

Jacek Murański po raz kolejny skutecznie wszedł Najmanowi pod skórę, a wymiana zdań błyskawicznie przerodziła się w kolejną ostrą awanturę. Wszystko wskazywało na to, że emocje będą tylko rosły wraz ze zbliżającą się galą w Częstochowie. Lokalizacja wydarzenia dodatkowo podgrzewała atmosferę, ponieważ Prime Show MMA 17 miało odbyć się na terenie mocno związanym z „Cesarzem polskich freak fightów”.

Kibice liczyli, że niedzielna konferencja przyniesie kolejne mocne spięcia pomiędzy zwaśnionymi freak fighterami. Zamiast tego doszło jednak do nieoczekiwanego zwrotu akcji. Marcin Najman ogłosił, że nie wystąpi podczas gali z powodu kontuzji.

Marcin Najman wypada z walki z Murańskim

Informacja o urazie była sporym zaskoczeniem dla kibiców, zwłaszcza że jeszcze chwilę wcześniej Najman aktywnie podgrzewał konflikt z Jackiem Murańskim w mediach społecznościowych i programach na żywo.

Szczegóły dotyczące swojej sytuacji „Cesarz” przekazał w specjalnym wpisie opublikowanym w social mediach. Jak wyjaśnił, problemem okazał się naderwany mięsień dwugłowy uda. Kontuzja wymaga kilku tygodni przerwy oraz późniejszej rehabilitacji.

Do tej walki wyjdę przygotowany najlepiej jak się da. Dlatego z szacunku do siebie i do Was, nie będę wychodził bez przygotowania. Mam naderwany mięsień dwugłowy uda. Teraz przerwa na 4/6 tygodni. Następnie rehabilitacja u Andrzeja Czyżewskiego i pod koniec lipca wznawiam mocne treningi. Ostatecznie znokautuję go w październiku na Prime Show MMA 18. Czekałem ponad dwa lata na tę chwilę, wiec bez problemu poczekam jeszcze cztery miesiące. Co ma wisieć, nie utonie – napisał w social mediach Marcin Najman.

Tym samym organizacja Prime Show MMA będzie musiała przemodelować kartę walk czerwcowego wydarzenia. Jacek Murański pozostanie w rozpisce, a jego nowym rywalem będzie „Brat Araba”.

Najman jednocześnie uspokoił kibiców, deklarując, że rewanż z Jackiem Murańskim nie został odwołany definitywnie. Według jego zapowiedzi pojedynek ma zostać przeniesiony na październikową galę Prime Show MMA 18. Jeśli zdrowie pozwoli, po ponad dwóch latach oczekiwania konflikt ma wreszcie znaleźć swój finał w klatce.