Makhachev zbyt dobry, by się nim jarać? Ekspert z niecodziennym komplementem dla mistrza UFC

Islam Makhachev nie ma dziś sobie równych w UFC. Protegowany legendarnego Khabiba Nurmagomedova zdominował kolejne wyzwania i niedawno dołożył do swojej kolekcji drugi pas, tym razem w wadze półśredniej. W opinii wielu to aktualnie najlepszy zawodnik świata bez podziału na kategorie wagowe.

Mimo to nie wszyscy patrzą na jego sytuację wyłącznie przez pryzmat sukcesów. Swoją perspektywę przedstawił Chael Sonnen, który zwrócił uwagę na dość nietypowy aspekt dominacji Dagestańczyka.

„Trudno się ekscytować, gdy wynik wydaje się oczywisty”

Na swoim kanale YouTube Sonnen przyznał, że Makhachev osiągnął poziom, który dla reszty stawki jest praktycznie nieosiągalny. I właśnie to – jego zdaniem – może wpływać na odbiór walk mistrza przez kibiców.

Wydaje mi się, że ludzie nie jarają się z powodu walk Islama. Islam jest świetny, znakomity. Dotarł do takiego poziomu świetności, że ciężko jest znaleźć kogoś, kto temu dorówna. A jeśli nie możesz znaleźć mu rywala do tańca, który jest w stanie się z nim mierzyć, to ciężko czuć ekscytację przed jego walkami.

Amerykanin podkreśla, że problem nie leży w stylu walki Makhacheva, lecz w braku realnych zagrożeń. Każdy kolejny przeciwnik wchodzi do oktagonu w roli underdoga, co odbiera pojedynkom element niepewności.

To właśnie ta przewidywalność sprawia, że część fanów nie odczuwa tak dużych emocji, jak przy bardziej wyrównanych zestawieniach. Paradoksalnie więc dominacja na najwyższym poziomie może działać na niekorzyść widowiska.

Nie zmienia to jednak faktu, że Islam Makhachev pozostaje absolutnym numerem jeden światowego MMA. A pytanie, kto będzie w stanie realnie zagrozić jego pozycji, wciąż pozostaje bez odpowiedzi… Przynajmniej do ewentualnej walki z Ilią Topurią.