
Problemy zdrowotne Toma Aspinalla po kontrowersyjnej walce na UFC 321 wciąż rzucają cień na jego sportową przyszłość. Mistrz wagi ciężkiej otwarcie przyznaje, że w tym momencie najważniejsze jest dla niego odzyskanie pełnej sprawności wzroku.
Do feralnego starcia doszło w październiku 2025 roku, gdy Tom Aspinall przystąpił do pierwszej obrony tytułu niekwestionowanego mistrza UFC w wadze ciężkiej. Jego rywalem był Ciryl Gane, a pojedynek od początku toczył się w szybkim tempie, z widoczną przewagą dynamiki i mocnych wymian. Pretendent zdołał nawet rozciąć czempiona, zanim doszło do kluczowego incydentu.
Koszmar po UFC 321. Aspinall walczy z problemami ze wzrokiem
Walka zakończyła się w dramatycznych okolicznościach po przypadkowym podwójnym wsadzeniu palców w oczy mistrza. Sędzia był zmuszony ogłosić werdykt no contest, gdyż Brytyjczyk nie był w stanie widzieć na jedno oko. Od tamtej pory sytuacja zdrowotna Aspinalla znacząco się skomplikowała.
Jak ujawnił w rozmowie z Petesym Carrollem z Uncrowned, zawodnik przeszedł operację obu oczu z powodu problemów z widzeniem, a powrót do treningów okazał się znacznie trudniejszy, niż początkowo zakładano.
– Za każdym razem, gdy próbuję zmienić kierunek, jest to bardzo dezorientujące. Najlepiej mogę to opisać tak, jakbym stał na łodzi. Dostaję silnych zawrotów głowy i bardzo trudno jest mi skupić się na obszarze, który atakuję. To tak, jakbym nie wiedział, dokąd zmierzam – przyznał Aspinall.
Brytyjczyk zmaga się nie tylko z podwójnym widzeniem, ale także z innym niepokojącym objawem, który towarzyszy mu każdego dnia.
– Teraz mam czarną plamkę w oku i jest tam cały czas – dodał mistrz.
W przygotowaniach w sali treningowej pomaga mu były mistrz WBA w wadze półciężkiej, Stipe Drviš, który zauważył wyraźne zmiany w poruszaniu się zawodnika od momentu pojawienia się problemów ze wzrokiem.
– Nadal jest eksplozywny, ale jego balans jest kompletnie inny – ocenił Drviš.
Na ten moment Aspinall koncentruje się wyłącznie na leczeniu i powrocie do pełni zdrowia, licząc nie tylko na powrót do oktagonu, ale także do normalnego funkcjonowania poza sportem. Niewykluczone, że w międzyczasie UFC będzie musiało podjąć decyzję dotyczącą dalszych losów pasa wagi ciężkiej.