Justin Gaethje uderzył w Ilię Topurię przed UFC w Białym Domu: Też bym go zostawił

Na niespełna dwa tygodnie przed galą UFC Freedom 250 atmosfera wokół walki Justina Gaethje z Ilią Topurią wyraźnie się zaostrzyła. Dotychczas panowie ograniczali się głównie do sportowych uszczypliwości, jednak tym razem „The Highlight” postanowił uderzyć znacznie mocniej.

14 czerwca dojdzie do jednej z najważniejszych walk tego roku. Justin Gaethje i Ilia Topuria skrzyżują rękawice w pojedynku unifikującym pasy kategorii lekkiej UFC. Stawką będzie nie tylko mistrzowski tytuł, ale również pozycja jednej z największych gwiazd organizacji.

Przez większą część promocji zawodnicy zachowywali wobec siebie względny szacunek. Sytuacja zaczęła się jednak zmieniać po tym, jak Topuria opublikował w mediach społecznościowych nietypowe nagranie. „El Matador” pojawił się na nim podczas symbolicznego pogrzebu swoich dotychczasowych rywali, sugerując przy tym, że kolejną „ofiarą” będzie właśnie Gaethje.

Niedługo później do medialnej gry włączył się ojciec Amerykanina, który określił Gruzina reprezentującego Hiszpanię mianem „kolejnego małego gościa”. Topuria szybko odpowiedział, publikując krótkie, ale wymowne hasło:

– Ojcowie mają nadzieję, mistrzowie wiedzą.

Wszystkie walki UFC 328 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.

TYPYKURSYBUKMACHER
Ilia Topuria wygra walkę1.14FORTUNA
Justin Gaethje wygra walkę4.90FORTUNA

Gaethje przeszedł do ataku

Wygląda na to, że wymiana zdań nie pozostała bez wpływu na Justina Gaethje. Tymczasowy mistrz kategorii lekkiej podczas rozmowy z FOX News Australia pozwolił sobie na kilka bardzo osobistych uwag pod adresem rywala.

– Ten gość jest jedną wielką sztuczką marketingową. Nazywa siebie królem. Myśli, że jest Bogiem. Co za irytujący mały gnojek. Nie wyobrażam sobie siedzieć z nim w jednym pokoju przez 30 minut i słuchać, jak opowiada o samym sobie.

– I powiem jeszcze jedno: ja bym go zostawił. Tyle powiem. Ja bym go zostawił. Nie ma mowy, żebym znosił jego zachowanie – powiedział Gaethje, nawiązując do rozwodu Topurii z Giorginą Uzcategui.

Dla Amerykanina nadchodzący pojedynek może mieć ogromne znaczenie. Mimo wielu lat spędzonych w UFC i licznych występów na najwyższym poziomie, Gaethje nigdy nie został niekwestionowanym mistrzem organizacji. Obecnie po raz drugi posiada tymczasowy tytuł i niewykluczone, że jest to jego ostatnia szansa na zdobycie pełnoprawnego pasa.

Z kolei Topuria zamierza kontynuować budowę swojego dziedzictwa. „El Matador” ma już na koncie mistrzostwo w dwóch kategoriach wagowych, a jego ambicje sięgają jeszcze wyżej. Wielokrotnie zapowiadał, że w przyszłości chciałby zmierzyć się z Islamem Makhachevem o tytuł mistrza UFC w wadze półśredniej.

Na razie jednak przed nim najtrudniejsze zadanie. Najpierw musi pokonać jednego z najbardziej niebezpiecznych zawodników w historii kategorii lekkiej. Jeśli napięcie będzie rosło w takim tempie jak dotychczas, do klatki podczas UFC Freedom 250 wejdą już nie tylko dwaj mistrzowie, ale również dwaj zawodnicy, którzy zwyczajnie nie mogą się doczekać, by wymierzyć sobie sprawiedliwość.