
Dwóch zawodników z bogatą przeszłością w MMA stanęło naprzeciwko siebie podczas FAME 33! Michał „Wampir” Pasternak skrzyżował rękawice z Erko Junem w jednym z ćwierćfinałów Grand Freaks Tournament. Tylko jeden z nich mógł wywalczyć przepustkę do kolejnej rundy zmagań.
Pasternak przystąpił do turniejowej rywalizacji jako zawodnik doskonale zaznajomiony z wymagającymi pojedynkami. „Wampir” przez lata budował swoją pozycję w zawodowym MMA, rywalizując zarówno na polskiej, jak i międzynarodowej scenie. Doświadczenie wyniesione z klatki zamierzał wykorzystać również na FAME 33, gdzie każdy błąd mógł kosztować go odpadnięcie z turnieju.
Jun także miał solidne sportowe zaplecze. Bośniak, znany z imponujących warunków fizycznych, wcześniej występował między innymi w KSW, dzięki czemu doskonale znał realia rywalizacji na wysokim poziomie. Starcie z Pasternakiem było dla niego okazją do sprawdzenia się z kolejnym doświadczonym przeciwnikiem. Obaj zawodnicy mieli świadomość, że ćwierćfinał stanowił dopiero pierwszy krok na drodze do zwycięstwa w Grand Freaks Tournament.
FAME 33: Pasternak vs Jun – przebieg walki
Runda 1. – Erko Jun zajął środek klatki, „Wampir” dystansował go frontami na tułów. Bośniak straszył przyruchami Pasternaka, polował na swój słynny overhand. Pińczowianin dał się zamknąć na siatce, doszło do wymiany i Jun zagroził Polakowi. Pasternak pracował nogami, dobrze kopał Bośniaka w tułów. Jun cały czas spychał go na siatce, sam zaatakował frontem, ale nadział się na kontrę „Wampira”. Pasternak dołożył długi lewy. Jun zaatakował prawym, trafił rywala w głowę. Bośniak podnosił nogę zagrażając kopnięciem, by zrobić sobie miejsce na cios pięścią. Pasternak skrócił dystans, trafił prawym i wstrząsnął byłym mistrzem Brave CF.
Runda 2. – Pasternak agresywnie zaczął rundę od podwójnego prawego. Jun musiał wziąć się do roboty, kopnięcie trafiło w tułów „Wampira”. Pressing był jednak domeną Polaka, który wykorzystywał długi nogi kopiąc Bośniaka po nogach i korpusie. Jun zapolował na wątrobę, poszukał akcji bokserskiej, ale zgasił go prostym Pasternak. Dobre kopnięcie na łydkę w wykonaniu Juna, ale była to kropla w morzu ofensywy „Wampira”. Palec pana Michała trafił w oko Bośniaka, który zasygnalizował faul i skorzystał z przerwy. Jun wziął się do roboty, atakował Pasternaka, który jednak skutecznie go stopował. Obrotowy backfist Erko Juna! Zaskoczył wszystkich, ale daleki był od nokautu.
Wynik: Michał Pasternak wygrał decyzją sędziów.