
Za nami walka wieczoru FAME 32, w której w formule bokserskiej zmierzyli się Bartosz Szachta i Kasjusz „Don Kasjo” Życiński.
Samozwańczy „Król” freak fightów ponownie zameldował się w klatce pod szyldem FAME MMA. „Don Kasjo”, mówiąc kolokwialnie, nie choruje na język, o czym Szachta przekonał się jeszcze przed pojedynkiem. Życiński regularnie kąsał słownie rywala, do którego nie miał większego szacunku po jego zachowaniu w ostatnich miesiącach. Przede wszystkim wypominał mu przyjęcie walki z Denisem Załęckim.
Torunianin przystępował natomiast do tego starcia po dwóch bolesnych porażkach. Najpierw musiał uznać wyższość Dawida Załęckiego, a następnie wspomnianego „Bad Boya”. Bartosz Szachta miał więc sporo do udowodnienia, a przy okazji otrzymał możliwość legalnego zrewanżowania się Życińskiemu za wszystkie werbalne zaczepki kierowane pod jego adresem.
FAME 32: Szachta vs Don Kasjo – przebieg walki
Runda 1. – Szachta wpadał z lewymi sierpami, Don Kasjo schował się za podwójną gardą. Torunianin odskakiwał na wstecznym, ale ładował raz po raz. Kasjusz Kąsał długimi prostymi, skupiając się na głowie Bartosza. Szachta przeszedł do defensywy i zgarnął kilka uderzeń na korpus. Życiński ładował po tułowiu, Szachta poza pojedynczymi ciosami skupił się na obronie, po czym jeszcze odwinął się z czystym ciosem.
Runda 2. – Don Kasjo od razu ruszył z ofensywą. Szachta chował się za gardą, próbował kontrować sierpami. Kasjusz zamykał torunianina na siatce. Szachta straszył lewym sierpem, ale Życiński mocno rąbał sierpami mieszając uderzenia i na doły i na górę. Don Kasjo nic nie robił sobie z pojedynczych ciosów Szachty, a sam zasypywał go kolejnymi uderzeniami.
Runda 3. – Szachta zaczął aktywnie, mieszając prawymi i lewymi. Don Kasjo momentalnie odpowiedział i wywierał presję, ale torunianin nie zamierzał składać broni. Życiński bił zza podwójnej gardy i bił celnie. Szachta starał się zaznaczyć swoją pozycję, ale niemal na każdą jego akcję Don Kasjo odpowiadał co dłuższymi seriami. Życiński wsadził serię, ale po chwili musiał uważać na ataki Szachty.
Wynik: Szachta wygrał decyzją sędziów.