
Porażka na FAME 32 nie zatrzymała Kasjusza „Don Kasjo” Życińskiego, który już myśli o następnym występie. Freak fighter ma na oku niezwykle głośny pojedynek. Chciałby dostać możliwość rewanżu z jedną z największych legend polskiego sportu.
W walce wieczoru FAME 32 „Don Kasjo” skrzyżował rękawice z Bartoszem Szachtą. Przed rozpoczęciem pojedynku wiele wskazywało na zwycięstwo Życińskiego. Starcie odbywało się na zasadach boksu, zawodnicy korzystali z dużych rękawic, a areną rywalizacji był ring. Trudno było więc o warunki bardziej odpowiadające Kasjuszowi.
Szachta zdołał jednak sprawić niespodziankę i to jego ręka powędrowała w górę. Sporo dyskusji wywołał przy tym werdykt sędziowski. Szczególnie kontrowersyjna okazała się karta jednego z arbitrów, który punktował pojedynek 30-27 dla torunianina. Co najmniej jedna z rund powinna bowiem zostać zapisana na konto „Don Kasjo”.
Życiński nie zgadzał się z takim rozstrzygnięciem i po zakończeniu wydarzenia otwarcie wyrażał swoje niezadowolenie. Porażka nie sprawiła jednak, że zamierza zrobić sobie dłuższą przerwę od rywalizacji.
„Don Kasjo” chce wielkiego rewanżu. Wskazał legendę polskiego sportu
Kasjusz wrócił do wydarzeń z FAME 32 podczas rozmowy z Maciejem Turskim w Kanale Sportowym. Choć werdykt starcia z Szachtą wciąż wzbudzał w nim spore emocje, w pewnym momencie pojawił się również temat przyszłości.
Życiński zdradził, że chętnie po raz drugi wszedłby do ringu z Tomaszem Adamkiem. „Góral” ma według niego jeszcze jeden występ do stoczenia w ramach współpracy z federacją, a „Don Kasjo” widzi siebie w roli jego przeciwnika.
Co więcej, Kasjusz zaproponował również warunki potencjalnego rewanżu. Tym razem chciałby zmierzyć się z byłym mistrzem świata w boksie bez limitu rund.
– Ma jeszcze jedna walkę w federacji, to dla niego dobre. Wiem, jak się bawi w Stanach, to nie jest dobre dla jego zdrowia. A tak to będzie musiał wrócić, Borek mu załatwi hotel, treningi. Dwa miesiące zejdzie z tego alkoholizmu. Boks i no limit. Teraz się przygotuję i go zleję – powiedział podczas Live’a w Kanale Sportowym.
Historia tego zestawienia jest doskonale znana kibicom FAME. „Don Kasjo” i Tomasz Adamek mieli już okazję spotkać się w ringu podczas gali organizowanej na Stadionie Narodowym.
Tamtego wieczoru Życiński nie był jednak w stanie pokazać zbyt wiele na tle znacznie bardziej doświadczonego pięściarza. Po pojedynku sam przyznawał, że do jego głowy za mocno przedostały się zapowiedzi „Górala”. Szczególnie obawiał się deklarowanych przez Adamka mocnych uderzeń na korpus.
Teraz „Don Kasjo” zapewnia, że do ewentualnego rewanżu podszedłby zupełnie inaczej. Najpierw jednak ruch musiałby wykonać FAME, które wciąż może wykorzystać ostatni występ legendy polskiego boksu do zorganizowania pojedynku przyciągającego ogromne zainteresowanie.