Don Diego uderza w Denisa Labrygę: Ze skromnego gościa stał się gburowatym gamoniem

Mateusz „Don Diego” Kubiszyn nie zamierza spuszczać tonu wobec Denisa Labrygi. Po ostrych zaczepkach w programie Eliminator mistrz GROMDY kontynuował krytykę „Głogowskiego Niedźwiedzia” za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Popularny „Don Diego” mierzył się z Labrygą w finale turnieju o milion złotych w sztabkach. Starcie bez limitu czasowego elektryzowało kibiców i zapowiadało się na brutalną wojnę. Zamiast sportowego rozstrzygnięcia pojawił się jednak ogromny niesmak.

Denis Labryga przypadkowo trafił Kubiszyna low kickiem w krocze. Siła uderzenia oraz znaczna różnica wag sprawiły, że Mateusz nie był w stanie kontynuować pojedynku. Choć wielu widzów spodziewało się werdyktu No Contest i szybkiego rewanżu, sędzia Jarosz zdecydował się podliczyć nokdauny. W efekcie walka bez limitu czasowego zakończyła się techniczną decyzją na korzyść zawodnika z Głogowa.

Mateusz Kubiszyn nie odpuszcza. Kolejne uderzenie w Labrygę po Eliminatorze

Zawodnik WCA nie wystąpi na gali FAME 29 w charakterze zawodnika, lecz z bliska będzie obserwował turniej o luksusowy samochód. Jak zapowiedział podczas programu Eliminator, zwycięzca zmagań w kolejnym starciu ma zmierzyć się właśnie z nim.

Sam Denis Labryga pojawił się w studiu Eliminatora, gdzie obecnych było także wielu jego byłych i potencjalnych rywali. Sytuacja szybko przerodziła się w serię słownych konfrontacji, a najostrzej reagował właśnie „Don Diego”, który otwarcie atakował „Głogowskiego Niedźwiedzia”. Na tym jednak nie poprzestał.

Kubiszyn odniósł się do całej sytuacji również w mediach społecznościowych, publikując przerobione zdjęcie Labrygi stylizowane na Freda Flinstona:

Pieniądze zarobisz, ubranie kupisz ale na klasę oraz inteligencję musisz zapracować długimi latami… Pamiętać trzeba, że to wszystko można stracić w chwilę. Niestety (albo stety), takim opisem oraz humorystycznym obrazkiem muszę podsumować postać gościa, który wczoraj pokazał jak można nisko upaść… – pisał czempion GROMDY. – Denis Labryga ze zwykłego, fajnego i skromnego gościa, sportowca z wielkimi ambicjami stał się gburowatym gamoniem, który swoje kompleksy leczy argumentem siły, chamstwa i ewentualnie pieniędzmi – dodał.

P.S. Ja oczywiście święty nie jestem, mam swoje za uszami i biorę merytoryczną krytykę na klatę – uprzedził krytykę Kubiszyn.

Warto podkreślić, że podczas programu Eliminator „Don Diego” jasno zaznaczył, iż nie jest zainteresowany rewanżem z Denisem Labrygą. Zamiast tego chętniej widziałby swoją konfrontację z Roberto Soldiciem.