
Mamy aktualizację od samego Denisa Labrygi. Głogowianin zapytany o swoje plany na dołączenie do UFC nakreślił ramy czasowe, kiedy powalczy o kontrakt w najlepszej lidze MMA.
Młody freak fighter sprawił, że nie jedna brew została uniesiona do góry, gdy rzucił jakiś czas temu, że jego celem jest mistrz wagi ciężkiej UFC – obecny lub przyszły. Denis Labryga ma bowiem zamiar wystąpić w oktagonie, choć jego zawodowy rekord na kolana nie rzuca.
Niestety też ma w rekordzie przegraną, choć przez dyskwalifikację. Na ostatniej gali FAME głogowianin potraktował Michała Pasternaka kolanem na głowę w klinczu. Pojedynek odbywał się w „basenie”, toteż było to uderzenie nielegalne.
Denis Labryga wskazuje, kiedy powalczy o UFC
Wcześniej Labryga zdemolował Karola Frąckowiaka, który był dla niego wyzwaniem co najmniej żadnym. Denis chce uniknąć KSW, które wróży mu „Wampir”, gdyż spodziewa się komplikacji utrudniających mu opuszczenie organizacji.
Już jutro zaś głogowianin wystąpi podczas FAME 25, a w Częstochowie jego rywalem na zasadach MMA będzie Jay Silva. Doświadczony fighter mierzył się w przeszłości w Bellatorze, KSW, czy UFC. Zapytany o to, czy Denis Labryga może zasilić federację Dany White’a odparł, iż „na bank go tam nie będzie”.
Sam freak fighter ewidentnie wierzy jednak, że starsi koledzy po fachu się mylą. Labryga gościł na kanale Freak Fight Polska, gdzie został zapytany ile czasu potrzebuje, by dostać się do UFC?
– Myślałem, że zajmie mi to szybciej czasu – odpowiedział szczerze Denis. – Ale myślę, że z dwa-dwa i pół roku. Jeżeli będzie to tempo, które zakładamy, że są walki dosyć dosyć szybko, to myślę, że dwa i pół roku i jesteśmy na Contenderze.
Oprócz pojedynku z Michałem Pasternakiem Denis Labryga ma w rekordzie wygrane nad Konradem Karwatem (MMA), Dawidem Załęckim i Kamilem Mindą (obie walki w kickboxingu). Kibice oczekują, iż dojdzie wkrótce do jego starcia z Denisem Załęckim, za którym to głogowianin do świata freak fightów podążył.