
Michael Bisping nie ma wątpliwości – zdaniem byłego mistrza UFC Ilia Topuria znajduje się dziś na poziomie, na który nikt w dywizji lekkiej nie jest w stanie sięgnąć.
Urodzony w Niemczech Gruzin, reprezentujący Hiszpanię, szturmem podbił dywizję piórkową UFC. Jego marsz po mistrzostwo zakończył się pojedynkiem z legendarnym Alexandrem Volkanovskim. Australijczyk co prawda wracał do oktagonu po porażce z Islamem Makhachevem, jednak Ilia Topuria nie pozostawił żadnych wątpliwości, brutalnie nokautując rywala i sięgając po pas.
Kolejną ofiarą „El Matadora” został Max Holloway. Topuria jako pierwszy w historii zdołał znokautować „Błogosławionego”, potwierdzając swoją absolutną dominację w wadze piórkowej. Nie widząc kolejnych wyzwań, postanowił zmienić kategorię wagową – a scenariusz znów był ten sam. Charles Oliveira padł po serii potężnych uderzeń, a Ilia dołączył do elitarnego grona mistrzów UFC w dwóch dywizjach.
Wszystkie walki UFC obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.
Michael Bisping: Topuria pozostanie mistrzem jeszcze długo
Obecnie Ilia Topuria nie skupia się na zapowiedziach kolejnego pojedynku. „El Matador” mierzy się z prywatnymi sprawami, współpracując z prawnikami nad możliwie szybkim i pomyślnym zakończeniem małżeństwa z obecną żoną. Tymczasowo otrzymał również możliwość spotkań z córką, z którą przez dłuższy czas nie miał kontaktu.
W związku z nieobecnością mistrza federacja zdecydowała się na zestawienie walki o pas tymczasowy. Już w najbliższy weekend, w walce wieczoru gali UFC 324, Justin Gaethje skrzyżuje rękawice z Paddym Pimblettem. Zdaniem Michaela Bispinga żaden z nich nie będzie jednak realnym zagrożeniem dla Topurii:
Nie widzę nikogo, kto mógłby pokonać Ilię Topurię. Nie zrobi tego ani Paddy, ani Justin. Jest jeszcze Arman Tsarukyan i on może okazać się czarnym koniem – przyznał „Hrabia” w swoim programie. – Myślę jednak, że na koniec 2026 roku Topuria dalej będzie mistrzem.
Wspomniany przez Bispinga Arman Tsarukyan od dłuższego czasu znajduje się poza głównym nurtem narracji UFC. Sam zawodnik w dużej mierze przyczynił się do takiego stanu rzeczy – wycofanie się z walki o pas na dzień przed galą czy incydent z Danem Hookerem podczas ważenia nie przeszły bez echa.
Niewykluczone, że Ilia Topuria powróci do rywalizacji podczas historycznej gali UFC planowanej w Białym Domu. Federacja z pewnością będzie chciała obsadzić kartę największymi nazwiskami, a panujący mistrz wagi lekkiej bezsprzecznie należy dziś do grona największych gwiazd organizacji.