
Jan Błachowicz szybko otrząsnął się po nieudanym występie w Belgradzie i już spogląda w kierunku kolejnych wyzwań. Były polski mistrz UFC zareagował na słowa Roberta Whittakera, który chętnie zobaczyłby go po drugiej stronie oktagonu.
Ostatnia walka nie potoczyła się po myśli „Cieszyńskiego Księcia”. Błachowicz podczas gali UFC w Belgradzie zmierzył się z niepokonanym Navajo Stirlingiem, który wskoczył do rozpiski w zastępstwie za Bogdana Guskova. Nowozelandczyk znakomicie wykorzystał otrzymaną szansę. Już w pierwszej rundzie posłał Polaka na deski, a następnie zasypał go uderzeniami, doprowadzając do przerwania pojedynku.
Whittaker wymienił Błachowicza. Janek chce tej walki
Krótko po gali gościem kanału Bedtime MMA był Robert Whittaker. „The Reaper” ma za sobą udaną przeprowadzkę do kategorii półciężkiej. Były mistrz wagi średniej UFC w debiucie w nowej dywizji efektownie rozprawił się z Nikitą Krylovem, którego pokonał przez nokaut.
Australijczyk został zapytany również o kolejne kroki w kategorii do 205 funtów. Whittaker nie narzeka na brak interesujących go nazwisk. Wśród potencjalnych przeciwników wskazał Khalila Rountree, Magomeda Ankalaeva i Bogdana Guskova. Na jego liście znalazł się także były polski czempion.
Błachowicz nie pozostawił tych słów bez odpowiedzi. „Cieszyński Książę” zamieścił na portalu X (dawniej Twitter) krótki komunikat skierowany bezpośrednio do Australijczyka.
– Hej, Robercie Whittakerze! Przemieńmy twe słowa w czyny – napisał Polak.
Potencjalne starcie byłych mistrzów mogłoby okazać się dla Błachowicza znakomitą okazją do przełamania trwającej od kilku lat serii bez zwycięstwa. Janek po raz ostatni miał uniesioną rękę w maju 2022 roku, kiedy pokonał Aleksandara Rakicia. Pojedynek zakończył się w trzeciej rundzie po kontuzji kolana rywala.
Ostatnie niepowodzenie najwyraźniej nie zmieniło też planów „Cieszyńskiego Księcia”. Jeszcze przed galą w Belgradzie Polak parafował nową umowę z UFC. Błachowicz nie daje żadnych sygnałów sugerujących, że zamierza z niej rezygnować. Wręcz przeciwnie – odpowiedź skierowana do Whittakera pokazuje, że 43-latek wciąż chce rywalizować z największymi nazwiskami kategorii półciężkiej.