Bartosiński wyśmiał ranking KSW. Własną wersją dolał oliwy do ognia

Najnowszy ranking kategorii półśredniej KSW nadal odbija się szerokim echem w środowisku MMA. Po kibicach i komentatorach głos zabrał również Adrian Bartosiński, który postanowił w ironiczny sposób odnieść się do błyskawicznego awansu Adama Masaeva.

Największe poruszenie wywołał debiut reprezentującego Francję zawodnika pochodzenia czeczeńskiego na piątym miejscu zestawienia. Masaev podczas XTB KSW 119 pokonał Konrada Rusińskiego, który nie znajdował się w rankingu dywizji półśredniej. Właśnie dlatego tak wysoka pozycja po zaledwie jednej walce w tej kategorii wzbudziła sporo pytań.

Bartosiński „oddał” pas Masaevowi

Adrian Bartosiński nie potrzebował długiego komentarza, by przekazać, co myśli o całej sytuacji. Mistrz kategorii półśredniej opublikował w mediach społecznościowych swoją wersję rankingu i jeszcze mocniej przerysował decyzję federacji.

Skoro oficjalna drabinka umieściła Masaeva od razu na piątej lokacie, „Bartos” poszedł o kilka kroków dalej. W jego żartobliwym zestawieniu zawodnik trenujący z Mamedem Khalidovem znalazł się od razu na pozycji mistrza, wyprzedzając całą czołówkę dywizji. Całość została opatrzona roześmianą emotikoną.

Wpis Bartosińskiego szybko wywołał kolejne komentarze. Dla jednych był to jedynie żart i typowa dla mistrza szpilka wbita w rankingowe zamieszanie. Inni odebrali go jako wyraźny sygnał, że nawet sam czempion nie do końca rozumie logikę najnowszych roszad.

Nie zmienia to faktu, że Adam Masaev stał się jednym z najgorętszych nazwisk w kategorii półśredniej KSW. Po zwycięstwie nad Rusińskim błyskawicznie wskoczył do gry o najważniejsze walki, a piąte miejsce w rankingu wyraźnie przybliża go do potencjalnej walki o pas.

Na razie jednak cała sytuacja bardziej rozgrzała internet niż oficjalne rozmowy o title shocie. Jedno jest pewne – najnowszy ranking KSW wywołał większą burzę, niż federacja mogła się spodziewać.