
Do sieci trafiło wideo z zakulisowego spotkania Mariusza Pudzianowskiego z Eddie’m Hallem. Po raz pierwszy na twarzy polskiego zawodnika widać było zakłopotanie, czy oznakę strachu… jednak bynajmniej nie przed oponentem.
Mariusz Pudzianowski zdecydował się wystąpić podczas gali XTB KSW 105, gdzie czeka go potyczka z debiutującym byłym strongmanem. Eddie Hall poczuje to, co „Dominator” niemal 16 lat temu. Walka w MMA to bowiem zupełnie inna para kaloszy od przerzucania nieziemskich ciężarów.
Wszystkie walki tego wydarzenia obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy pierwszy zakład obstawią bez ryzyka do 100 zł, a na start otrzymają darmowe 30 zł za depozyt i rejestrację.
Zakulisowe spotkanie Pudzianowskiego i Halla
Panowie spotkali się już w ubiegłym tygodniu na specjalnie ogłoszonej przez KSW konferencji. Tam też doszło do pierwszego face offu. Przed tym panowie spotkali się na specjalnych nagrywkach i sesji zdjęciowej, po której Pudzianowski zleakował walkę.
Do sieci trafiło też nagranie z pierwszego spotkania obu panów za kulisami sceny w Studiu Telewizyjnym StreamOnline. Mariusz Pudzianowski był pod wrażeniem gabarytów Halla, który ujawnił, że waży około 160 kilogramów. To blisko o 35 więcej, niż w przypadku debiutu „Dominatora”.
Po samej minie Pudzianowskiego widać też, że odczuł delikatny strach lub co najmniej konsternację przed konwersacją w języku angielskim, gdy Hall do niego zagadał. Na jego szczęście w okrągłej klatce liczyć się będą jednak inne argumenty, aniżeli wokabularz.
Za panem Mariuszem oprócz doświadczenia przemawiać też będą zasady starcia. Te odbędzie się na freakowych regułach dwóch rund po cztery minuty każda. Co ciekawe Anglik próbował ugrać… dwuminutowe odsłony. Pudzianowski postawił jednak stanowcze veto, o czym „Bestia” poinformowała w rozmowie z Arielem Helwanim:
– Przy wysokiej adrenalinie kondycja wylatuje przez okno. Takie rundy [4 min] będą dla mnie naprawdę wielkim obciążeniem. Mariusz postawił sprawę jasno: albo się zgadzam, albo walka się nie odbędzie. Nie miałem wyboru. To było jedno z żądań Mariusza… Wiemy, dlaczego. Chce mieć przewagę w aspekcie kondycji. Nie mogę go za to winić, ale to na pewno daje mu olbrzymią przewagę – powiedział debiutant.