UFC: Bo Nickal znokautował Kyle’a Daukausa w 1. rundzie

Drugą walką gali UFC Freedom 250 było starcie Bo Nickala z Kyle’em Daukausem. Obaj zawodnicy przystępowali do pojedynku po efektownych zwycięstwach przed czasem.

Jeszcze niedawno Bo Nickal był wymieniany w gronie przyszłych gwiazd UFC. Organizacja konsekwentnie budowała jego pozycję, licząc na to, że wybitny zapaśnik szybko zamelduje się w ścisłej czołówce kategorii średniej. Na drodze Amerykanina stanął jednak Reinier de Ridder, który brutalnie zweryfikował jego aspiracje. Nickal nie załamał się porażką i w kolejnym występie przypomniał o swoim potencjale, nokautując Rodolfo Vieirę w trzeciej odsłonie pojedynku.

Podczas historycznej gali w Białym Domu czekało go jednak kolejne trudne zadanie. Kyle Daukaus po powrocie do UFC prezentował się znakomicie. W sierpniu ubiegłego roku potrzebował zaledwie 43 sekund, by znokautować Michela Pereirę, a kilka miesięcy później jeszcze raz pokazał swoją skuteczność, poddając Geralda Meerschaerta po niespełna minucie walki. Wszystko wskazywało więc na to, że kibice mogą spodziewać się szybkiego i bardzo intensywnego starcia.

UFC: Nickal vs Daukaus – relacja

RUNDA 1. – Nickal oddał środek oktagonu rywalowi, ale trafił go obszernym prawym. Przy kolejnej akcji wszedł w nogi i obalił Daukausa po wyniesieniu. Bo skleił się do rywala dociskając go do maty, czym unikał potencjalnych poddań. Daukaus trafił z dołu, gdy Nickal się wyprostował. W odpowiedzi otrzymał krótki, ostry łokieć, który rozciął mu czoło. Daukaus ciasno przyciskał głowę rywala do siebie, a nogami zapiął trójkąt za plecami. Nickal podnosił się, przez co nogi Kyle’a się rozchodziły. Prowadziło to do kolejnych łokci na głowę Daukausa, który coraz mocniej krwawił. Sędzia podniósł walkę, a Nickal „kraulem” atakował głowę rywala. Daukaus spróbował wrócić do walki przez stójkę, pressował Bo prostymi. Oberwał jednak czystym ciosem, po którym nie wrócił do walki!

Wynik: Bo Nickal wygrał przez KO w 1. rundzie.