Szpilka szczerze o kulisach życia fightera. Skomentował potencjalne emerytury Mameda i Materli

Artur Szpilka szczerze wypowiedział się o kulisach życia zawodnika sportó walki. Były pięściarz nie ukrywa, że temat kończenia kariery przez legendy MMA to coś znacznie głębszego, niż może się wydawać z perspektywy kibica. W rozmowie z Arturem Mazurem „Szpila” uchylił rąbka tajemnicy i podzielił się własnymi doświadczeniami.

Artur Szpilka pojawił się w studio WP, gdzie oprócz wątku walki z Augusto Sakaia na gali KSW 120, odniósł się także do sytuacji Michała Materli oraz Mameda Khalidova.

Wszystkie walki KSW 120 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.

TYPYKURSYBUKMACHER
Artur Szpilka wygra walkę2.11FORTUNA
Augusto Sakai wygra walkę1.65FORTUNA

„To nie jest takie proste”. Szpilka o kończeniu kariery w MMA

Materla wrócił ostatnio na zwycięską ścieżkę, wygrywając podczas gali OKTAGON MMA 86 w Szczecinie. Z kolei Khalidov musiał uznać wyższość Pawła Pawlaka. Wraz z tymi wynikami ponownie rozgorzała dyskusja o ewentualnym zakończeniu karier obu zawodników.

Szpilka zwrócił uwagę Arturowi Mazurowi, że dla kibiców to jedynie sportowa rywalizacja, natomiast dla samych fighterów to całe życie.

– Pamiętaj Artur, dla ciebie istnieje życie po gali. Rano wstajesz, masz coś do zrobienia, a dla nich to całe ich życie – powiedział „Szpila”. – Jeżeli chodzi o Michała Materlę, bo znam go, rozmawiam, czuję go i ciężko powiedzieć komuś „tam skończ, tam coś”. To nie jest takie proste, jak całe życie to robisz.

Były pięściarz i obecny zawodnik MMA podzielił się również własnym doświadczeniem, które pokazuje, jak duże wyzwania psychiczne stoją przed sportowcami.

– Ja też wielokrotnie korzystałem i korzystam cały czas z pomocy psychologa pana Andrzeja. Chodzę co sobotę do niego porozmawiać. Stary… wiesz o tym, że ze 100% sportowców, 80% która przychodzi do pana Andrzeja czy do innych psychologów to są sportowcy zawodowi. I to nie są tylko i wyłącznie sportowcy ze sportów walki tylko cały sport.

Szpilka nie ukrywał, że nawet przy dobrych wynikach sportowych można zmagać się z poważnymi problemami.

– Masz uporządkowany dzień, trenujesz dwa razy dziennie, wracasz do domu, odpoczywasz i tak wygląda całe życie. Nagle ktoś ci mówi „to koniec” i wtedy pojawiają się problemy. To nie chodzi o to czy masz pieniądze. Pieniądze to jest drugorzędna rzecz. Wiadomo lepiej je mieć, bo wtedy jesteś trochę spokojniejszy, ale masz je i co z tego? Czujesz się niepotrzebny.

W dalszej części rozmowy „Szpila” zdobył się na bardzo osobiste wyznanie.

– Wiesz co się stało… popatrz, wygrywam walkę za walką teraz. Fajnie to się wszystko układa. Wiesz, że ja po tej walce znowu musiałem sięgnąć po środki antydepresyjne, po ostatnim pojedynku. No właśnie ci mówię, przyszedłem do domu, odpuściłem całkowicie dietę, odpuściłem wszystko i zacząłem egzystować bez żadnego celu.

– Zacząłem sobie odpoczywać i przyszedł miesiąc czasu… jadłem, dopadła mnie znowu deprecha, znowu wróciłem do tych leków, wróciłem do psychologa. Nie mogłem znaleźć sobie miejsca. Kama mówi: „co Ci się dzieje?”, Kostka to mnie nie poznawał. Dla nas to jest chyba najważniejszy ten cel, ta droga, i dlatego mówię nie będę mówił nikomu kto ma kończyć karierę. Mamedowi czy Michałowi – oni wiedzą co dla nich w życiu jest ważne, najważniejsze.

Wypowiedzi Szpilki pokazują, że decyzja o zakończeniu kariery to nie tylko kwestia formy czy wyników. To przede wszystkim ogromne wyzwanie mentalne, z którym każdy zawodnik musi zmierzyć się na własnych zasadach.