Sarara skomentował lekcję pokory „Sportowego Brata” i wbił szpilkę w Najmana: „To śmierdziało farmazonem. Mamy już jednego zawodnika w kraju, który…”

Za nami gala The War 4. Niestety nie wszyscy zawodnicy pokazali się z dobrej strony, a Tomasz Sarara podsumował ich postawę, porównując do Marcina Najmana.

W turnieju organizowanym przez Denisa Załęckiego wziął udział m.in. „Sportowy Brat”. Przed walką zrobił wielki szum i na ważeniu zaatakował swojego rywala, od którego jedynie się odbił, nie robiąc większego wrażenia. Sam „Bad Boy” zdradził, że debiutant zapewniał, iż jest naprawdę mocnym zawodnikiem.

W klatce został jednak błyskawicznie zweryfikowany. Jego ciosy nie zrobiły żadnego wrażenia na 50 kg cięższym Tomaszu. Rywal ruszył z atakiem, a „Sportowy Brat” szybko zaliczył nokdaun i nie chciał kontynuować walki, rzekomo ze względu na problemy z ręką.

Tomasz Sarara wbija szpilkę w Marcina Najmana

Komentatorzy, kibice i sam Denis nie uwierzyli jednak w jego kontuzję. Rywal z całą pewnością odebrał „Sportowemu Bratu” ochotę do dalszej walki i ten po prostu się poddał. Jego postawę w rozmowie z Mateuszem Kaniowskim skomentował Tomasz Sarara, który komentował pojedynki, jakie odbywały się na The War 4.

Przy okazji wbił szpilkę w Marcina Najmana, który wielokrotnie czy to przy okazji walk bokserskich, czy w MMA, tłumaczył swoje porażki kontuzją barku:

– Już było kilku takich zawodników, nie będę wymieniał z ksyw, nazwisk. Dobrze pijarowo się zbudować, walczyć w dużej federacji, dobrze to brzmi, ale jak ktoś zobaczy, jak wygląda twoja walka, to lepiej, żeby się nie odbyła. To właśnie „Sportowy Brat” taką walkę odbył.

– „Sportowy Brat”, ale niesportowe zachowanie, bo dla mnie to śmierdziało farmazonem. Już mamy jednego zawodnika w kraju, który wiecznie narzeka na ból barku. Jeden wystarczy. Chodzi o Najmana, który zawsze mówi, że ma problemy z barkiem.

Źródło: YouTube/Mateusz Kaniowski