Pudzianowski zobaczył, co działo się z Nawrockim. Wściekł się nie na żarty!

Mariusz Pudzianowski wprost napisał, co sądzi o scenach z próby wejścia Karola Nawrockiego do Trybunału Konstytucyjnego. Były strongman szczególną uwagę zwrócił na zachowanie funkcjonariuszy odpowiadających za bezpieczeństwo Prezydenta RP.

Wszystko ma związek z napiętą sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego. Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu, a samolot z prezydentem zawrócił do Warszawy. Po powrocie głowa państwa pojawiła się w siedzibie TK. Przy wejściu doszło jednak do przepychanki – Nawrocki próbował dostać się do budynku, ale jego droga była blokowana przez znajdujące się tam osoby i doszło do fizycznego kontaktu oraz szarpaniny. Strony sporu odmiennie przedstawiają przebieg całego zajścia.

Pudzianowski oburzony scenami z Nawrockim. Zwrócił się do SOP

Jak to zwykle bywa w przypadku wydarzeń silnie związanych z polityką, także tym razem oceny zachowania poszczególnych uczestników są skrajnie różne. Swoje stanowisko jasno przedstawił Mariusz Pudzianowski, który w mediach społecznościowych stanął po stronie Karola Nawrockiego.

Były mistrz świata strongmanów zobaczył krążące w sieci nagrania z wejścia do Trybunału Konstytucyjnego. Najbardziej oburzyło go jednak nie samo zamieszanie, lecz postawa funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa. Na filmach widać bowiem, że Nawrocki znajduje się z przodu i sam próbuje przedostać się przez stojące przed nim osoby, podczas gdy jego ochrona pozostaje za nim.

Pudzianowski nie krył emocji.

– Co to miało znaczyć?! Prezydenta nie ma prawa nikt dotknąć ani popychać! Panowie z SOP, ja się pytam, co to w ogóle było?! Tych ludzi za plecami to chyba sam Prezydent musi chronić, a nie oni jego! No po prostu krew człowieka zalewa – napisał „Pudzian” w mediach społecznościowych.

Trudno mieć wątpliwości, że wpis powstawał pod wpływem dużych emocji. Kwestia bezpieczeństwa głowy państwa i dopuszczenia do sytuacji, w której prezydent zostaje wciągnięty w fizyczną przepychankę, może budzić pytania o działanie ochrony. Jednocześnie należy pamiętać, że gwałtowniejsza interwencja funkcjonariuszy w tak napiętej sytuacji mogłaby doprowadzić do błyskawicznej eskalacji i jeszcze poważniejszego starcia.

Pudzianowski po raz kolejny nie ukrywa więc swojego poparcia dla Karola Nawrockiego. Tym razem jego krytyka została jednak skierowana przede wszystkim w stronę ludzi, których zadaniem jest bezpośrednia ochrona Prezydenta RP.