
Wokół przyszłości Mariusza Pudzianowskiego robi się coraz głośniej. Choć jego przejście do FAME MMA wciąż nie zostało oficjalnie potwierdzone, wszystko wskazuje na to, że poznaliśmy zawodnika, który chciałby powitać byłego mistrza świata strongmanów w nowej organizacji.
Kilka dni temu „Pudzian” opublikował w mediach społecznościowych wymowny wpis sugerujący, że jego kolejnym przystankiem będzie właśnie FAME MMA. Do posta dołączył grafikę stylizowaną na okładkę tabloidu z informacją o podpisaniu kontraktu z federacją. Formalnego komunikatu nadal nie ma, jednak kolejne wydarzenia tylko wzmacniają przekonanie, że debiut Pudzianowskiego w świecie freak fightów jest już bardzo blisko.
Doszło do wymiany komentarzy. „Spotkamy się szybciej, niż ci się wydaje”
Jeszcze w ubiegłym roku wydawało się, że najbardziej prawdopodobnym rywalem Pudzianowskiego będzie Natan Marconi. „Kraken” był mocno przymierzany do takiego zestawienia, jednak jego sytuacja uległa zmianie. Obecnie przebywa poza Polską i koncentruje się na treningach. Choć nie ukrywa, że pracuje nad formą, trudno dziś przewidzieć, kiedy ponownie zobaczymy go w klatce.
W międzyczasie do gry niespodziewanie wkroczył Kasjusz Życiński. Były włodarz Prime Show MMA postanowił publicznie zaczepić Pudzianowskiego i zasugerował, że to właśnie oni powinni spotkać się w oktagonie.
– Widzimy się w oktagonie, Mariusz. Obyś tylko znowu czegoś nie wymyślił i nie uciekł – napisał w komentarzu „Don Kasjo”.
Jeszcze większe poruszenie wywołała odpowiedź samego Pudzianowskiego. Były zawodnik KSW nie uciął spekulacji, a wręcz dolał oliwy do ognia.
– Spotkamy się szybciej niż Ci się wydaje – odpowiedział w komentarzu Pudzianowski.
Na ten moment trudno mówić o oficjalnym zestawieniu, jednak taka wymiana zdań z pewnością nie wygląda na przypadkową. Jeśli rzeczywiście to „Don Kasjo” okaże się pierwszym rywalem Pudzianowskiego w FAME MMA, federacja od razu zyska pojedynek, który wzbudzi gigantyczne zainteresowanie kibiców i może stać się jednym z największych wydarzeń drugiej połowy roku.