Pimblett ostro uderza w Tsarukyana: Wiele osób twierdzi, że nie wygrał z Oliveirą, a po tym…

Paddy Pimblett ostro zaatakował Armana Tsarukyana, nie szczędząc rywalowi gorzkich i bezpośrednich słów.

Anglik w minionym roku zanotował wyraźny awans w rankingu wagi lekkiej UFC, przeskakując z ósmej na piątą pozycję – i to mimo braku walk od czasu zwycięstwa nad Michaelem Chandlerem. „The Baddy” otwarcie sugerował przy tym, że organizacja sprzyja jego drodze do mistrzowskiego starcia z Ilią Topurią.

Już za kilka tygodni Paddy Pimblett wystąpi w walce wieczoru gali UFC 324, gdzie zmierzy się z Justinem Gaethje. Stawką tego pojedynku będzie tymczasowy pas kategorii lekkiej. Decyzja matchmakerów po raz kolejny oznacza pominięcie Armana Tsarukyana, który od ponad roku figuruje jako numer jeden wśród pretendentów.

Wszystkie walki UFC obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.

TYPKURSYBUKMACHER
Justin Gaethje wygra walkę2.65FORTUNA
Paddy Pimblett wygra walkę1.45FORTUNA

Pimblett uderza w Tsarukyana: „Jest przereklamowany”

Ormianin sam przysporzył sobie problemów, gdy rok temu w ostatniej chwili wycofał się z mistrzowskiego starcia. Choć z czysto sportowego punktu widzenia ma solidne argumenty, by domagać się walki o pas, coraz częściej mówi się o kulisach i relacjach z UFC.

Tsarukyan regularnie wbijał szpilki w „The Baddy’ego”, a Anglik chętnie odpowiadał. Pimblett znany jest z bezkompromisowego języka i w najnowszym materiale opublikowanym w mediach społecznościowych Toma Aspinalla bez ogródek skrytykował swojego rywala:

Hooker omal nie poddał go gilotyną, co pokazuje, na jak niskim poziomie stoi jego grappling – ocenił bezceremonialnie Pimblett. – Wygrał z Beneilem Dariushem, który ma jakieś 48 lat. Wiele osób twierdzi, że wcale nie wygrał z Charlesem [Oliveirą]. A nader wszystko, po tym mierzył się z p…dolonym Danem Hookerem, który, umówmy się, jest ch…jowy.

W drodze do wspomnianego pojedynku z Nowozelandczykiem Arman Tsarukyan regularnie startował w rywalizacji grapplingowej. Po zwycięstwie nad Hookerem również nie próżnował – 17 grudnia poddał Mehdiego Baydulaeva, a niespełna dwa tygodnie później zremisował z Sharą Magomedovem.

Choć wiele wskazuje na to, że „Ahalkalakets” przed ewentualnym title shotem stoczy jeszcze jedną walkę, UFC wyraźnie korzysta na całym zamieszaniu. Przyszłość Ilii Topurii pozostaje bowiem niejasna — Gruzin zrobił sobie przerwę, by uporządkować sprawy rodzinne. Potencjalne zestawienia z Pimblettem, Tsarukyanem, a nawet bezpośrednia konfrontacja tej dwójki, gwarantują jednak ogromne emocje już na etapie promocji.