
Michał Pasternak odniósł się do słów Denisa Labrygi, który stwierdził, że „Wampir” się sprzedał. Pińczowianin nie tylko odrzucił ten zarzut, ale też szybko odwrócił argument przeciwko „Final Bossowi”.
Już w ten weekend Michał Pasternak wystąpi na gali PRIME Show MMA 19. Rywalem „Wampira” będzie Dawid „Skawian” Skawiańczyk, a pojedynek odbędzie się w formule MMA, czyli tej, w której Pasternak czuje się najlepiej.
Galę PRIME Show MMA 19 obejrzeć można wyłącznie w serwisie CANAL+. Dostęp do gali uzyskasz z poniższej instrukcji.
1️⃣ Wypełnij formularz – KLIKAJĄC TUTAJ – i załóż konto w FORTUNIE z otrzymanego linku promocyjnego!
2️⃣ Zaznacz zgody marketingowe i dokonaj pierwszej wpłaty w wysokości minimum 20 zł.
3️⃣ Postaw kupon za 20 zł, wybierając dowolną walkę z oferty na PRIME 19. Po spełnieniu warunków promocji kod dostępu zostanie wysłany na podany adres e-mail.
Promocja przygotowana przez platformę Watchcode przeznaczona jest dla nowych użytkowników. W praktyce wystarczy założyć konto w eFortuna z dedykowanego linku, wpłacić co najmniej 20 zł, a następnie za 20 zł obstawić kupon zawierający dowolny pojedynek z gali PRIME MMA 19.
Poniżej przykładowy kupon biorący udział w akcji:
Pasternak wyśmiał słowa Labrygi. „W życiu nie widziałem tak głupiej teorii”
Michał Pasternak pojawił się w studiu Fansportu TV, gdzie rozmowę prowadził Michał Tuszyński. Jednym z pierwszych tematów były słowa Denisa Labrygi, czyli byłego przeciwnika „Wampira”.
„Final Boss” stwierdził bowiem niedawno, że Pasternak „się sprzedał”. Już na samym początku odpowiedzi było widać, że Pińczowianin nie traktuje tego zarzutu zbyt poważnie.
– W życiu nie widziałem tak głupiej teorii, jak wysunął Denis Labryga – powiedział z uśmiechem Pasternak. – Chciałbym, żeby kiedyś miał możliwość rozwinięcia tej wypowiedzi, bo to jest tak głupie, że ja w ogóle tego nie ogarniam – dodał ze śmiechem.
Na tym jednak nie skończył. „Wampir” szybko wskazał, że sam Labryga również zmieniał organizacje, dlatego w jego opinii zarzut o „sprzedanie się” jest zwyczajnie nielogiczny.
– Sprzedałem się, bo poszedłem zarabiać pieniądze do innej federacji? Przecież ja go mogę zagiąć w pierwszych pięciu sekundach. On był zawodnikiem Clout – po co poszedł do FAME’u? Bo tamta [federacja] się skończyła? Powinien być wierny ideałom! Powinien trwać i czekać, aż z powrotem otworzą tę federację, bo on się nie sprzedaje… – ironizował Pasternak.
Pińczowianina najwyraźniej coraz bardziej bawiła cała sytuacja. Z każdą kolejną sekundą jeszcze mocniej punktował absurd, jaki dostrzegał w słowach Labrygi.
– No jak on chce rozmawiać cokolwiek na temat „sprzedawania”, to ja mogę z nim porozmawiać. Tylko żeby to się nie skończyło tak, że on nie będzie wiedział, co mówić… Proszę cię. Gość, który jest we freakach, mówi drugiemu, że „ty się sprzedałeś, bo poszedłeś do innej federacji”… No o czym my tu gadamy w ogóle! – Dodał, ponownie śmiejąc się Pasternak.
„Wampir” nie pozostawił więc większego pola do interpretacji. Słowa „Final Bossa” uznał za kompletnie nietrafione i wyraźnie zasugerował, że Labryga sam nie jest najlepszą osobą do wygłaszania takich ocen.
Teraz Pasternak skupia się jednak przede wszystkim na najbliższym występie. Już w sobotę na PRIME 19 zmierzy się ze „Skawianem”, a starcie odbędzie się w formule MMA.