
Makhmud Muradov pozostaje w doskonałym humorze przed startem w turnieju S-Class na gali FAME MMA 29. Uzbek zdaje sobie sprawę z wyzwania, jakie czeka go w pierwszej rundzie – jego rywalem będzie znacznie większy i cięższy Marcin Sianos.
Popularny „Mach” uchodzi za jednego z głównych faworytów do końcowego triumfu w turnieju, który zostanie rozegrany już w tę sobotę. W obsadzie S-Class Tournament znaleźli się również Mateusz „Don Diego” Kubiszyn, Tomasz Sarara oraz Jay Silva. To właśnie jeden z dwóch ostatnich zawodników może być półfinałowym przeciwnikiem Muradova – o ile wcześniej upora się on z pierwszą przeszkodą.
A ta jest naprawdę solidna. Nie bez powodu Marcina Sianosa przez lata określano mianem „Ściany”.
Muradov spokojny przed starciem z „Thanosem”
Makhmud Muradov pojawił się na konferencji prasowej przed galą FAME MMA 29, gdzie udzielił wywiadu Fansportu TV. „Mach” nie krył rozbawienia, gdy Michał Tuszyński już na wstępie zwrócił uwagę, że Marcin Sianos to „kawał chłopa”.
– Myślę, że dla mnie to dobrze. Nie kopie dużo. Mocno bije, ale jak stoisz. Wiem kto to, znam go, ostatnio walczył z Michałem Andryszakiem. A Andryszak mi pisał: „ha ha ha, z Sianosem walczysz”. Ja mówię, że tak, a on: „to dobrze”. Stylistycznie, jego styl jest dla mnie dobry. Wiem, że ma j…bnięcie, ale szybkość jest po mojej stronie. Gdyby było to z zapasami, to by było ciężko, ale że to jest w stójce, to pyk-pyk i do tyłu.
– Ma twardy łeb – dodał Muradov, zdradzając również swój plan taktyczny na ten pojedynek. – Nie chcę przed czasem skończyć walki. Także dwie rundy po trzy minuty, luźniutko, mam dalszą walkę. A chcę wygrać ten samochód… nie, pieniążki, już gadałem! – rzucił ze śmiechem Uzbek.
Muradov zaznaczył także, że w przygotowaniach pomagał mu Michał Andryszak, który w przeszłości pokonał „Thanosa” przez decyzję sędziowską. Cenne wskazówki byłego rywala Sianosa możecie usłyszeć w materiale wideo.