
Denis Labryga ponownie odniósł się do swojego głośnego konfliktu z Denisem Załęckim. Choć jeszcze jakiś czas temu wydawało się, że ich pojedynek jest niemal przesądzony, ostatecznie do tej pory nie doszło do zakontraktowania walki.
Spór pomiędzy zawodnikami trwa już od dawna i wielokrotnie dawał o sobie znać podczas wspólnych programów czy konferencji. Nie brakowało ostrych wymian zdań, a atmosfera między freak fighterami potrafiła robić się bardzo napięta. Nic więc dziwnego, że kibice od dłuższego czasu liczą na to, iż konflikt w końcu znajdzie swój finał w klatce.
Labryga wciąż pamięta o konflikcie z Załęckim
W rozmowie z Michałem Tuszyńskim dla Fansportu TV Labryga został zapytany o aktualne relacje z toruńskim „Bad Boyem”. Z jego słów wynika jasno, że temat potencjalnego starcia wciąż pozostaje otwarty.
– Co się odwlecze, to nie uciecze. Ja na pewno nie odpuszczam, nie odpuszczam kwestii związanych z takimi konfliktami. Tutaj też nie odpuszczę. Z „Pastą” też mam sobie do wyjaśnienia pewne rzeczy i nie będę odpuszczał, takie podśmiechujki, zagryweczki fałszywe z ich strony. W końcu nadejdzie taki dzień, taki czas, że… no, będzie się działo! Chodzi o Denisa Załęckiego.
Na ten moment brak jednak oficjalnych informacji, by federacja planowała zestawić obu zawodników w najbliższym czasie. Biorąc pod uwagę historię ich konfliktu, niewykluczone jednak, że temat tej walki jeszcze powróci.
Podczas gali FAME MMA 30: ICONS Labryga stanie przed ogromnym wyzwaniem. Zawalczy bowiem o mistrzowski pas z Makhmudem Muradovem. Choć nie zostało to oficjalnie ogłoszone, w kuluarach coraz częściej mówi się, że tego samego wieczoru do klatki może powrócić również Denis Załęcki.