
Trener Mateusza Gamrota oraz jego klubowy kolega zabrali głos po gali UFC Vegas 31, na której Polak odnotował kolejne zwycięstwo przed czasem.
Były mistrz KSW zmierzył się z doświadczonym Jeremym Stephensem. Gamer był dużym faworytem, jednak raczej nikt nie spodziewał się tak łatwego pojedynku. Stephens to silny zawodnik, który ma na swoim koncie wiele brutalnych nokautów. Tym razem również zapowiadał, że zobaczymy KO, jednak został poddany już w 65 sekund.
Gamer w trzecim pojedynku zgarnął już trzeci bonus i po wygranej oświadczył, że w kolejnym starciu chce zmierzyć się z przeciwnikiem z top 15 kategorii lekkiej. Wskazał także wstępny termin powrotu do oktagonu:
– Teraz muszę trochę odpocząć, spędzić czas z moimi dziećmi. Odpocznę kilka dni, wracam do treningów i nie mogę się doczekać powrotu do oktagonu. Potrzebuję trochę odpoczynku, bo 2 miesiące temu walczyłem z Holtzmanem, teraz z Jeremym. Potrzebuję spędzić trochę czasu z rodziną, myślę, że najlepszym dla mnie terminem będzie końcówka roku, może grudzień. W grudniu mam urodziny, więc może zrobię sobie prezent.
MIKE BROWN I JORGE MASVIDAL PO WYGRANEJ MATEUSZA GAMROTA
Szybkie zwycięstwo Mateusza Gamrota zostało docenione przez głównego trenera Amercian Top Team. Mike Brown na swoich social mediach udostępnił zdjęcie z treningu oraz zamieścił taki opis:
– Mateusz Gamrot pokazał światu, do czego jest zdolny, poddając Jeremy’ego Stephensa w minutę. Jest gigantycznym wzmocnieniem naszej drużyny… To dopiero początek.
Swój komentarz dołożył również weteran i dwukrotny pretendent do pasa wagi półśredniej Jorge Masvidal. Na insta story udostępnił post Mike’a Browna i dodał – Przyszły mistrz.
Źródło: Instagram
- PRIME MMA 15: Taazy bez szans w walce o pas! Arab zwyciężył z niepokonanym freakiem
- PRIME MMA 15: Arkadiusz Tańcula pokonał Takefuna przez decyzję sędziowską
- PRIME MMA 15: Paramaxil zdołał wypunktować Korczarowskiego
- PRIME MMA 15: Murański zwyciężył przez dyskwalifikację. Wygrał z TRZEMA rywalami!
- PRIME MMA 15: Kapela pokonał Papjeża. Pewna wygrana na kartach sędziowskich