
Rywal Mariusza Pudzianowskiego, Eddie Hall, promuje walkę z polskim siłaczem w zagranicznych mediach. Brytyjczyk opowiedział, jakie żądania stawiał Pudzianowski.
Legenda polskich sportów walkach od dłuższego czasu była głównym obiektem zainteresowania branżowych mediów. Wszystko ze względu na plotki łączące Pudzianowskiego z organizacją FAME.
Koniec końców do tego mariażu nie dojdzie, a przynajmniej nie przez najbliższy miesiąc. Pan Mariusz stoczy co prawda freakową walkę, ale pod szyldem obecnego pracodawcy. „Pudzian” przywita w MMA Eddie’go Halla.
Całą rozpiskę wydarzenia XTB KSW 105 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy pierwszy zakład obstawią bez ryzyka do 100 zł, a na start otrzymają darmowe 30 zł za depozyt i rejestrację.
Eddie Hall o warunkach walki z Pudzianowskim
37-letni Brytyjczyk połączył się ostatnio z Arielem Helwanim, któremu opowiedział o rozmowach prowadzących do starcia, do którego dojdzie w Gliwicach.
– Chciałem dwuminutowe rundy. Mariusz chciał pięciominutowe. Znaleźliśmy rozwiązanie, którym były czterominutowe rundy. Nie jestem z tego faktu zbyt szczęśliwy.
– Chciałem dwuminutowe, bo jestem bardzo duży – wyjaśniał Hall. – Ważę 160 kilogramów i moja kondycja nie jest tak dobra jak Mariusza. Nigdy nie walczyłem w MMA, a wiem, że to naprawdę męczące.
Eddie Hall mimo, że póki co jedynie w teorii, to jednak dobrze zdaje sobie sprawę z obciążenia, jakie czeka go w okrągłej klatce. Domyśla się, że Pudzianowski nie stawiał warunku czasowego by pokazać swoją pozycję w negocjacjach, a by pokazać ją właśnie na KSW 105:
– Przy wysokiej adrenalinie kondycja wylatuje przez okno. Takie rundy [4 min] będą dla mnie naprawdę wielkim obciążeniem.
– Mariusz postawił sprawę jasno: albo się zgadzam, albo walka się nie odbędzie. Nie miałem wyboru. To było jedno z żądań Mariusza… Wiemy, dlaczego. Chce mieć przewagę w aspekcie kondycji. Nie mogę go za to winić, ale to na pewno daje mu olbrzymią przewagę – dodał Anglik.