
Wspomnienia drugiej walki z Amadeuszem „Ferrarim” Roślikiem wciąż wracają do Adriana „Polaka” Polańskiego. Freak fighter ponownie odniósł się do głośnego soccer kicku, podkreślając, że najbardziej kontrowersyjny pozostaje nie sam faul, lecz sposób jego eksponowania w narracji medialnej.
Zawodnik otwarcie przyznał, że regularne przypominanie o tej sytuacji przez FAME MMA może budować niebezpieczny precedens. W jego ocenie nadmierne eksponowanie kontrowersyjnych akcji sugeruje innym zawodnikom, że przekraczanie granic i łamanie zasad opłaca się w kontekście rozgłosu.
„Polak” o ciągłym wracaniu do faulu Ferrariego. Mocna reakcja po latach
Adrian „Polak” Polański wrócił pamięcią do drugiego starcia z Amadeusz „Ferrari” Roślik i nie ukrywa, że temat wciąż wywołuje w nim duże emocje. Jak zaznacza, problemem nie jest już sam incydent, lecz jego stała obecność w materiałach promocyjnych i dyskusjach wokół federacji.
– Niektórzy się dziwią, że minęło tyle czasu, a ja dalej nie mam do tego dystansu. Mam dystans, ale ile można podniecać się jednym i tym samym. Gdyby to był nokaut, a nie faul, to jeszcze bym zrozumiał. Poza tym ja po prostu nie lubię na to patrzeć.
„Polak” zwrócił również uwagę na inne głośne sytuacje z nielegalnymi kopnięciami, które w ostatnich latach odbiły się szerokim echem w środowisku freak fightów. Wspomniał m.in. o kopnięciu Denisa na Marconiu podczas gali FAME: The Freak (Denis vs. Natan Marcoń & Adrian Cios), a także o incydencie z udziałem Pawła Bomby i „Cameraboya” z jednego z ostatnich wydarzeń.
– Ale widzieliście kiedyś, żeby KSW propsowało kopnięcie Wikłacza na Przybyszu? Przecież to też był soccer kick. Tak, wiem, że FAME MMA to freaki i rządzi się swoimi prawami, ale potem nie dziwcie się, że Denis kopie Marconia albo Bomba Camera Boya. Zaraz będą następni, bo też będą chcieli powtórzyć „sukces” Amadeusza – skoro wszyscy widzą, że FAME MMA sra tym faulem na prawo i lewo. Po co przestrzegać zasad i regulaminu, skoro jest się nagradzanym za NIEprzestrzeganie? – napisał Adrian „Polak” Polański na Instagramie.
Wpis zawodnika natychmiast rozgrzał komentarze kibiców. Część fanów podkreśla specyfikę freak fightów i ich medialny charakter, inni natomiast zgadzają się, że ciągłe eksponowanie kontrowersyjnych akcji może wpływać na zachowania zawodników w klatce. Dla Polańskiego druga walka z „Ferrarim” wciąż pozostaje symbolem granicznej sytuacji, która – jego zdaniem – nie powinna być traktowana jak element promocyjny.